niedziela, 22 stycznia 2012

Coś tam o sobie




















fot. http://www.bundesligamannschaften.de/awd-arena-alle-informationen-zum-stadion-von-hannover-96/

Witajcie,

długo się broniłem przed stworzeniem bloga. W ostatnich tygodniach dużo się w tej kwestii zmieniło. Nie wiem czy też czasem tak macie, ale dochodzę do wniosku, że ten moment po prostu miał przyjść. Takie wewnętrzne poczucie, że ten krok będzie dobrą decyzją. To nowe doświadczenie dlatego trudno mi teraz powiedzieć, czego od niego oczekuje. Fajnie będzie przelać trochę myśli do sieci. Móc pisać o tym co dla mnie ważne.

W wieku 16 lat poczułem, że dziennikarstwo to moja przyszłość, zdecydowałem się na studia, trochę pracowałem w radiu, trochę pisałem w necie (nawet z pewnymi sukcesami - ale to mniej istotne). Pewnego dnia stało się jednak coś ciekawego. Narzeczona (obecnie już Żona) trafiła na dość interesujący tekst w gazecie o tym, że w Łodzi powstaną studia podyplomowe o ciekawej nazwie Menedżer sportu. Byłem wtedy po studiach dziennikarskich, a że miejsc pracy w redakcjach dość mało - dodatkowo też nigdy nie czułem chęci bycia wykonawcą poleceń ludzi o tych czy innych poglądach - wyszło jak wyszło.

Rozpocząłem studia podyplomowe. Poznałem tajniki funkcjonowania klubów sportowych, procesów marketingowych i wpadłem na całego. Od jakiegoś czasu jestem fanem ligi niemieckiej, a wiedza, którą nabyłem przekonała mnie, że futbol niemiecki to majstersztyk i największy sens tego co powinna gwarantować piłka nożna.

Ciągle toczące się dyskusje na temat tego jaka to liga posiada futbol na najwyższym poziomie warto zadać sobie jedno proste pytanie. Co jest najważniejsze w prowadzeniu klubu sportowego? Sukces bez względu na koszty? W moim przekonaniu nie. Wszyscy zachwycają się Barcą (nie jestem wyjątkiem) tylko co z tego skoro klub ma ogromne długi. Real, Manchester, Chealsa to samo.

Bundesliga to dążenie do tego aby kluby nie rezygnując z wysokiego poziomu nie tonęły w długach. Biznes przede wszystkim, nie zapominając o wysokiej jakości sprzedawanych usług. Bo dla nich futbol to usługa, która odpowiednio opakowana (z korzyścią dla wszystkich) generuje przychód, który pozwala dalej się rozwijać.

Bo to nie sukces decyduje o zysku przedsiębiorstwa (klubu) ale przede wszystkim emocje. Nie zawsze trzeba wygrać. Ważne, żeby grać widowiskowo. W obecnym sezonie to właśnie w lidze niemieckiej pada najwięcej goli i pada najmniej wyników bezbramkowych. To o czymś świadczy. To od niemieckiego zarządzania powinniśmy się w Polsce uczyć profesjonalnego podejścia do futbolu.

W wielu kolejnych postach rozwinę tą miłość, która od pewnego czasu urodziła się we mnie. I dodam jeszcze jedno. Kiedyś myślałem, że dziennikarstwo jest dla mnie czymś czego już bardziej nie da się przeskoczyć. Dzięki przypadkowi i największej miłości mojego życia (Żona) zakochałem się w czymś jeszcze. Wierze, że kiedyś będę miał możliwość swoją energię poświęcać na budowę klubu piłkarskiego lub zarządzać stadionami. Teraz to ta wizja daje mi największego kopa do ciężkiej pracy.

Dla wszystkich czytelników (jeśli tacy będą)
Trzymajcie się!
I ogromnego pozytywnego kopa do energii życzę Wam wszystkim
Bundesfan